27.02.2026

#JestemWzorem – rozmowa z Izabelą Markiewicz, stypendystką projektu Klub Cyfrowych Możliwości

– Chciałam złamać stereotypy, a nie ma na to lepszego sposobu niż działanie. Można być kobietą, mówić o bezpieczeństwie i być traktowaną poważnie – mówi Iza Markiewicz, bohaterka naszej pierwszej rozmowy z serii, w której oddajemy głos studentkom prowadzącym warsztaty w ramach projektu Klub Cyfrowych Możliwości. Koniecznie przeczytajcie, warto!

 

 

Jako pierwszą, o rozmowę poprosiliśmy Izabelę Markiewicz, studentkę Cyberbezpieczeństwa na Uniwersytecie Warszawskim, która jest w projekcie od samego początku. Co ją do tego skłoniło? Czego się nauczyła? Jaki ma pomysł na siebie? Poznajcie historię Izy!

Cyberbezpieczeństwo – wielu, by pomyślało, że to nie jest kierunek dla dziewczyn. Udowadniasz, że jak najbardziej jest. Od dawna myślałaś, że to droga, którą chcesz iść?

Temat bezpieczeństwa był mi bliski od bardzo dawna. Interesowałam się nim już w gimnazjum. Myśląc o studiach, też od początku myślałam w tych kategoriach – najpierw poszłam na bezpieczeństwo wewnętrzne. Na drugim roku dowiedziałam się, że na Uniwersytecie Warszawskim powstaje taki kierunek jak Cyberbezpieczeństwo. Bardzo mnie to zainteresowało. Zaczęłam czytać więcej na ten temat – książki, artykuły. Od razu po zakończeniu studiów licencjackich zdecydowałam, że magisterkę zrobię właśnie na kierunku Cyberbezpieczeństwo. Udało mi się dostać – teraz jestem już na ostatnim roku i nigdy nie żałowałam tej decyzji. Ten kierunek pozwolił zawęzić moje ogólne zainteresowanie bezpieczeństwem do konkretnego zagadnienia.

A kiedy tak naprawdę zaczęłaś myśleć o tym, na jakie pójdziesz studia? Czy zainteresowanie bezpieczeństwem to początkowo było hobby, czy szybko zaczęłaś je postrzegać jako coś, z czym chcesz związać swoją przyszłość?

Można powiedzieć, że początkowo było to hobby. Zwłaszcza kiedy zamiast bajek oglądałam filmy z Jamesem Bondem. Zdawałam sobie sprawę, że są to ,,bardziej męskie” klimaty jednak tematyka bezpieczeństwa coraz bardziej mnie ciekawiła. Mogę powiedzieć, że bardzo szybko zdałam sobie sprawę, że to nie jest wyłącznie hobby a chce wiązać z tym przyszłość.

No właśnie – użyłaś sformułowania „bardziej męskie”. Miałaś w swojej głowie taki podział, co jest bardziej dla mężczyzn, a co bardziej dla kobiet, czy nie podchodziłaś do tego w ten sposób?

Byłam świadoma tego, że bezpieczeństwo jest kojarzone raczej z męską sferą. Patrząc też na moje koleżanki – raczej nie szły w takim kierunku, wybierały raczej nauki humanistyczne. Nie zraziło mnie to. Chciałam też trochę złamać stereotypy. A nie ma na to lepszego sposobu niż działanie. Można być kobietą, mówić o bezpieczeństwie i być traktowaną poważnie.

Ty miałaś w sobie tę odwagę, żeby iść trochę pod prąd i wbrew stereotypom. A jakbyś przekonała dziewczyny, które teraz mają po 14-15 lat i mają wątpliwości, czy ta tematyka jest dla nich odpowiednia, czy to np. nie za trudne?

Po pierwsze – w tym wieku nie ma rzeczy za trudnych. Tak młody umysł jest w stanie nauczyć się wszystkiego. Sam projekt „Klub Cyfrowych Możliwości” daje bardzo dużo, bo pokazuje prawdziwe przykłady – dziewczyn, kobiet, studiujących kierunki techniczne. To idealna zachęta. Kolejna rzecz – zachęcam do tego, żeby próbować, zamiast wychodzić z założenia, że coś jest nie dla mnie, czegoś nie umiem. Nie patrzmy na stereotypy, bo w ten sposób będziemy je tylko utrwalać.

A jak rodzice reagowali na Twoje zainteresowanie bezpieczeństwem? Byli wsparciem, czy raczej mówili, żebyś jeszcze to przemyślała, bo to raczej nie jest tematyka dla dziewczyn?

Moi rodzice na szczęście widzieli, że bardzo się tym interesuje i wiedzieli, że oni mnie nie zmienią – taki miałam charakter, że „jak się uprę, to zrobię”. Rodzice wychodzili z założenia, że jeżeli mi się to podoba i chcę to robić, to dlaczego oni mają mnie ograniczać – miałam ich wsparcie. Inne podejście było ze strony babci, która pytała, czy to na pewno dla mnie, czy się odnajdę. Tu czułam próbę lekkiego wpłynięcia na mnie i wątpliwości, czy na pewno dobrze robię.

Już wtedy miałam silny charakter – byłam uparta i wiedziałam, że chcę iść po swoje, ale w przypadku innych osób, mniej pewnych siebie, takie głosy z zewnątrz mogą kogoś realnie odciągnąć od tego, co chce robić i do czego ma predyspozycje.

Czyli bardzo ważne jest to, żeby wspierać, dawać wolność wyboru i nie zabijać pasji w młodych ludziach. Między innymi dlatego, część działań w naszym projekcie kierujemy do rodziców i nauczycieli.

Tak, zdecydowanie. Bardzo łatwo można złamać pasję w młodym człowieku. Jak widzimy, że dziecko bardzo szybko się czegoś uczy i naprawdę to lubi – wspierajmy je. Najgorzej jest odciągać kogoś od jego zainteresowań i narzucać mu inne. Takie dziecko nigdy nie będzie najlepsze w czymś, co zostało mu narzucone. Poza tym, że będzie się po prostu męczyć. Jeśli dla dziewczynki czymś, co sprawia jej przyjemność, jest np. programowanie, to niech tak będzie, pozwólmy jej rozwijać tę pasję. A może z czasem stanie się w tym ekspertką?

Czy poza Jamesem Bondem… 😊 coś jeszcze wpłynęło na Twoje zainteresowanie bezpieczeństwem, czy to było bardziej naturalne i przyszło poniekąd samo?

James Bond przyszedł naturalnie. Czasami serial czy film, zwłaszcza obejrzany w młodym wieku, może obudzić w nas zainteresowanie/pasję w danej tematyce. Sama mam koleżanki które obejrzały za młodu serial ,, W Garniturach” i teraz są dumnymi prawniczkami.

Z biegiem lat zaczęłam interesować się również polityką, ale w  wąskim zakresie – pracy podmiotów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa. Jednak ciężko mi powiedzieć, co było tą faktyczną przyczyną… Może jednak James Bond…

A czy faktycznie na Twoim kierunku dominują mężczyźni?

Zdecydowanie tak. Na starcie, z 30 osób 10 to były dziewczyny. Teraz jest nas ok. 6-7.

A jak sobie radzicie, Wy dziewczyny, w tym męskim towarzystwie, czy dostrzegacie jakieś różnice?

W niczym nie odstajemy – bez problemu dajemy sobie radę, a czasami nawet lepiej! Wszyscy też ze sobą współpracujemy. Wydaje mi się, że w naszym pokoleniu to jest już normalne, że kobieta studiuje kierunek techniczny, czy inżynierski.

A co Twoim zdaniem może być najlepszą zachętą dla młodszych dziewczyn do wyboru takiej ścieżki?

Podstawa to nie zamykać się w żadnej bańce, że coś jest bardziej kobiece, a coś bardziej męskie. Druga rzecz to próbowanie różnych rzeczy, w poszukiwaniu tej, która będzie najlepsza dla nas. W tym kontekście idealne są warsztaty w ramach Klubu Cyfrowych Możliwości, na których dzieci mają kontakt z różnymi urządzeniami, niedostępnymi dla nich na co dzień. Część z tych rzeczy nawet ja miałam okazję poznać dopiero przy okazji udziału w projekcie! Dla mnie też to było fascynujące, a co dopiero dla kogoś, kto jest młodszy i ma jeszcze bardziej plastyczny umysł. Poznawanie nowych rzeczy daje naprawdę bardzo dużo.

A co powiedziałabyś rodzicom nieprzekonanym do tego, czy powinni zapisać swoją córkę na warsztaty w ramach Klubu Cyfrowych Możliwości? Jak ich przekonać, że to dobry pomysł?

To świetna okazja do tego, żeby poznać narzędzia, których nie ma w szkole. Wiedza, którą przekazujemy jest często całkowicie nowa dla dzieci – co więcej, praktyczna. Bawimy się urządzeniami, testujemy, sprawdzamy, jak działają. W ten sposób rozbudzamy ciekawość. Bardzo ważne jest to, żeby w każdą stronę rozwijać mózg młodych osób – niezależnie od tego, czy wcześniej miały styczność z tego typu zajęciami, czy też nie. Warto spróbować. Na warsztatach łączymy zdobywanie nowej wiedzy i umiejętności z dobrą zabawą.

Nie jest też prawdą, że dziewczynki mają większe predyspozycje do nauk humanistycznych. Mają je znacznie szersze, tylko często nie poznały w ogóle tej bardziej technicznej strony świata i nie są tego świadome. A może gdyby poznały, byłyby w tym naprawdę dobre?

A co najbardziej zachęciło Cię do tego, żeby zgłosić się do projektu Klub Cyfrowych Możliwości?

Zaciekawiło mnie to, że są poszukiwane studentki kierunków technicznych, bo to już mówi o mnie. Zaczęłam czytać więcej – okazało się, że mój kierunek, czyli Cyberbezpieczeństwo, pasuje do tego projektu. Zachęciło mnie też to, że jego celem jest popularyzacja takich kierunków wśród dziewczynek i postanowiłam się zgłosić. Chociaż nie ukrywam, że miałam trochę obaw, jeśli chodzi o prowadzenie warsztatów dla dzieci. Jak to będzie? Czy sobie poradzę? Nie miałam takiego doświadczenia, ale szansa na jego zdobycie też mnie zainteresowała. Chciałam się sprawdzić – zobaczyć, czy będę potrafiła wytłumaczyć dzieciom złożone zagadnienia ich językiem. To była jedna z moich motywacji.

A jakbyś zachęciła inne dziewczyny, studentki, do udziału w projekcie?

Sama idea projektu jest bardzo cenna. Najlepszym sposobem na burzenie stereotypów jest pokazywanie realnych przykładów – prawdziwych studentek kierunków technicznych. To też najlepsza motywacja dla uczestników i uczestniczek zajęć. Bardzo ciekawy jest również sam proces uczenia – super jest obserwować, jak inaczej funkcjonują mózgi u kolejnego pokolenia, jak dzieci szybko uczą się technologii. Warto się w tym sprawdzić. Ja też miałam obawy, ale udało mi się je pokonać – gdybym teraz dowiedziała się, że jutro prowadzę kolejne półkolonie, mogę to zrobić bez problemu, „z marszu”. 😊 Sam fakt bycia stypendystką też bardzo dobrze wygląda w CV.

A czy masz poczucie, że ten projekt też Ciebie czegoś nauczył? Czy zdobyłaś jakieś kompetencje, które przydadzą Ci się w przyszłości?

Na pewno nauczyłam się cierpliwości 😊 Ale też – co bardzo ważne – zdobyłam umiejętność mówienia prostym językiem o złożonych rzeczach. To często bardzo trudne, ale pokazuje, czy naprawdę wiemy, o czym mówimy. Sama kompetencja uczenia innych była też dla mnie bardzo ważna, bo mam w planach iść na doktorat, gdzie ta umiejętność na pewno się przyda.

 A gdzie widzisz siebie za 10 lat?

Na pewno chciałabym pracować w cyberbezpieczeństwie. Dodatkowo projekt Klub Cyfrowych Możliwości utwierdził mnie w przekonaniu, że samo uczenie innych osób również jest dla mnie interesujące. Więc kto wie, może kiedyś zostanę Profesor Markiewicz…

A jak dziś do tego, co robisz podchodzi babcia? Czy nadal ma jakieś wątpliwości?

Nie, nie ma już żadnych wątpliwości, bo widzi, że jestem zadowolona, a to dla niej najważniejsze. Można powiedzieć, że zrozumiała moją decyzję, ale nie rozumie mojego kierunku. I tu też, w wytłumaczeniu jej tego, może się przydać umiejętność mówienia w prosty sposób o złożonych zagadnieniach, którą zdobyłam w projekcie. 😊

 

Dziękujemy za rozmowę!

 

Zobacz więcej

23.02.2026

Margaret Hamilton i kod, który zabrał człowieka na Księżyc

Na długo przed erą smartfonów i aplikacji Margaret Hamilton przewidziała, że oprogramowanie stanie się kluczowym elementem technologii, od którego zależeć będzie – dosłownie –  życie ludzi. To jej wizja i precyzyjny kod uratowały misję Apollo 11 i przyczyniły się do narodzin współczesnej inżynierii oprogramowania. Jej historia pokazuje, że pasja do matematyki może zaprowadzić… aż do kosmosu i inspirować kolejne pokolenia dziewczyn do wkroczenia w świat nowych technologii.

Poznajcie kolejną bohaterkę, której historię przybliżamy w ramach naszej serii #KobietywICT.

Czytaj więcej
11.02.2026

Międzynarodowy Dzień Kobiet i Dziewcząt w Nauce

11 lutego obchodzimy Międzynarodowy Dzień Kobiet i Dziewcząt w Nauce. To szczególna okazja do tego, aby podkreślić ogromny wkład kobiet w rozwój nauki i technologii oraz głośniej mówić o kwestiach równości płci – od dostępu do edukacji po rozwijanie kariery badawczej.

Międzynarodowy Dzień Kobiet i Dziewcząt w Nauce, ustanowiony przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych, obchodzimy od 2016 roku.

Czytaj więcej
21.01.2026

Grace Hopper – informatyczka w mundurze

„Bug” to wyrażenie określające błąd lub usterkę w programie komputerowym, aplikacji bądź systemie – na pewno już się z nim zetknęliście. Ale czy wiecie, kto spopularyzował ten termin w informatycznym świecie? Dziś przedstawiamy Wam historię Grace Hooper.

To ona sprawiła, że komputery zaczęły rozumieć ludzki język, a komunikacja między nimi przestała się opierać wyłącznie na skomplikowanych kodach, składających się z cyfr. Kim była komputerowa wizjonerka i jedna z najważniejszych postaci w historii informatyki, szczególnie w reprezentacji kobiet w tej dziedzinie? Jak wyglądało jej życie i kariera? Sprawdźcie!

Czytaj więcej