doc-logo
O projekcieKursyAktualności
Kobiety w ICTMateriały edukacyjneKontakt
Zapisz dziecko na warsztaty

Masz dodatkowe pytania? Napisz do nas!

kcm@nask.pl
Deklaracja dostępności
Informacja o przetwarzaniu danych osobowych
Pytania i odpowiedzi

Copyright © 2026. NASK PIB.
16.10.2026

#JestemWzorem – rozmowa z Veroniką Vanivską, stypendystką projektu Klub Cyfrowych Możliwości

– Dorastałam w otoczeniu, w którym niewiele dziewczyn wybierało kierunki techniczne, dlatego długo nie miałam kobiecego wzoru w tej dziedzinie. Dopiero na studiach, dzięki udziałowi w programie dla kobiet w IT, poznałam mentorkę pracującą w branży technologicznej. Kiedy zobaczyłam, że ktoś taki jak ja osiągnął sukces, pomyślałam: „ja też mogę” – mówi Veronika Vanivska, stypendystka projektu Klub Cyfrowych Możliwości.

Veronika studiuje informatykę i rozwija się zawodowo w obszarze nowych technologii. Dziś tworzy rozwiązania usprawniające pracę innych ludzi, szkoli z automatyzacji procesów i coraz częściej myśli również o przyszłości związanej z edukacją.

W rozmowie z cyklu #JestemWzorem opowiada o odważnej decyzji, jaką podjęła po przeprowadzce do Polski, o tym, dlaczego warto próbować nowych rzeczy, a także o roli kobiecych wzorców w zachęcaniu dziewcząt do wybierania kierunków okołotechnologicznych.

Studiujesz informatykę. Skąd wziął się pomysł na taki kierunek?

Miała na to wpływ bardzo konkretna sytuacja w moim życiu. Kończyłam szkołę i znalazłam się w momencie, kiedy nie wiedziałam jeszcze, co chcę robić dalej. Jednocześnie przeprowadzałam się do nowego kraju, uczyłam się nowego języka i poznawałam nowe otoczenie.

Pomyślałam wtedy, że skoro wszystko zaczynam praktycznie od początku, mogę spróbować czegoś, na co wcześniej nie miałam odwagi. Zawsze lubiłam matematykę i przedmioty ścisłe, ale nie miałam wokół siebie wielu osób, które wybierały podobną drogę.

Pochodzę z małego miasta. Większość dziewczyn stawiała na kierunki humanistyczne lub związane z językami. Informatyka wydawała się czymś bardzo odległym. Mimo to postanowiłam zaryzykować i dziś wiem, że była to jedna z najlepszych decyzji w moim życiu.

A jak na ten wybór reagowali inni? Spotykałaś się ze zdziwieniem albo z innymi stereotypowymi reakcjami?

Rodzice bardzo mnie wspierali. Szczególnie tata, który od początku powtarzał, że jeśli czuję, że to moja droga, powinnam spróbować. Mama patrzyła na to nieco bardziej praktycznie. Uważała, że filologia angielska byłaby bezpieczniejszym wyborem, bo zawsze można znaleźć pracę, albo udzielać korepetycji. Rozumiała jednak moją decyzję.

Najbardziej zaskoczeni byli znajomi. Koleżanki kibicowały mi i mówiły, że będą śledzić moje postępy. Natomiast od niektórych kolegów słyszałam komentarze w stylu: „Jak to? Dziewczyna na informatyce?”. To były raczej stereotypowe reakcje niż realna krytyka, ale pokazały mi, że takie przekonania nadal istnieją.

Jak wyglądają proporcje kobiet i mężczyzn na Twoim kierunku?

Kiedy zaczynałam studia inżynierskie, na około 130 studentów było tylko 13 dziewczyn. Obecnie na studiach magisterskich kobiet jest trochę więcej, ale nadal stanowią zdecydowaną mniejszość.

Z jednej strony pokazuje to, że wciąż jest wiele do zrobienia, ale z drugiej widzę, że z roku na rok dziewczyn przybywa. To bardzo pozytywny trend.

Co najbardziej lubisz w informatyce?

Przede wszystkim poczucie sprawczości. Lubię to, że kiedy pojawia się problem, od podstaw mogę stworzyć rozwiązanie.

W pracy tworzę między innymi automatyzacje i narzędzia, które ułatwiają wykonywanie codziennych obowiązków. Największą satysfakcję daje mi moment, kiedy widzę, że dzięki temu ktoś może pracować szybciej i wygodniej.

Technologia nie jest dla mnie tylko programowaniem. To przede wszystkim możliwość realnego pomagania ludziom poprzez tworzenie rozwiązań, które mają praktyczne zastosowanie.

Jak wyobrażasz sobie swoją zawodową przyszłość?

Chciałabym rozwijać się jako specjalistka i projektować coraz bardziej zaawansowane systemy informatyczne. Interesują mnie architektura systemów i skomplikowane rozwiązania technologiczne wykorzystywane przez duże organizacje.

Jednocześnie, dzięki udziałowi w Klubie Cyfrowych Możliwości, odkryłam coś jeszcze. Zrozumiałam, że bardzo lubię uczyć innych. Coraz częściej myślę więc także o pracy naukowej, doktoracie albo prowadzeniu zajęć na uczelni.

Miałam na początku studiów wykładowcę, który potrafił nie tylko przekazywać wiedzę, ale też wspierać studentów i motywować ich do rozwoju. Chciałabym kiedyś być dla innych taką osobą.

Co, Twoim zdaniem, mogłoby zachęcić dziewczęta do wybierania kierunków okołotechnologicznych?

Przede wszystkim możliwość spróbowania. Nie chodzi o to, aby od razu przekonywać dziewczynki, że powinny zostać programistkami.

Warto pokazać im, że mogą stworzyć własną grę, zbudować robota czy zaprojektować stronę internetową. Kiedy same odkryją, że je to interesuje, dalszy rozwój przyjdzie naturalnie.

Bardzo ważni są również rodzice. Często chcą dla dzieci bezpiecznej przyszłości i wskazują tylko kilka sprawdzonych zawodów. Tymczasem warto pozwolić młodym ludziom testować różne możliwości i samodzielnie odkrywać swoje zainteresowania.

Jaką rolę w tym procesie odgrywają kobiece wzorce i mentorki?

Ogromną. Kiedy byłam młodsza, nie znałam kobiet pracujących w nowych technologiach. Nie miałam wokół siebie osoby, która pokazałaby mi, że taka ścieżka jest osiągalna.

Dopiero później trafiłam do programu mentoringowego i poznałam kobietę, która rozwijała się w branży technologicznej. Zobaczyłam wtedy, że jest to realny cel, a nie coś zarezerwowanego dla kogoś innego.

Dlatego uważam, że dziewczynki potrzebują takich wzorów. Nie muszą to być osoby, które wiedzą wszystko. Wystarczy ktoś, kto pokaże: „Ja też kiedyś zaczynałam, miałam wątpliwości, ale spróbowałam i udało mi się”.

Jak jeszcze można walczyć ze stereotypami dotyczącymi zawodów? Masz na to jakiś pomysł?

Na pewno potrzebujemy większej widoczności kobiet w technologiach. Ważne są wywiady, media społecznościowe, programy mentoringowe i projekty pokazujące prawdziwe historie.

Dziewczynki powinny widzieć nie tylko początkujące specjalistki, ale również kobiety na stanowiskach menedżerskich, eksperckich czy zarządczych. Dzięki temu łatwiej będzie im uwierzyć, że same również mogą zajść bardzo daleko.

Im więcej takich przykładów będziemy pokazywać, tym szybciej stereotypy przestaną być czymś naturalnym.

Jak trafiłaś do Klubu Cyfrowych Możliwości?

O projekcie dowiedziałam się od mojego promotora, który był dla mnie jednocześnie ważnym mentorem. Wiedział, że szukam nowych wyzwań i nowych doświadczeń. Trafił na informację o rekrutacji i powiedział po prostu: „Dasz radę”.

Pomyślałam, że skoro mam młodsze rodzeństwo i lubię pracę z dziećmi, warto spróbować. Zgłosiłam się i bardzo szybko okazało się, że była to świetna decyzja.

Czego nauczył Cię udział w tym projekcie?

Przede wszystkim tego, jak ogromną satysfakcję daje dzielenie się wiedzą.

Najbardziej lubię momenty, kiedy dzieci wracają następnego dnia na zajęcia i pokazują mi, że samodzielnie rozwinęły swój projekt albo nauczyły czegoś młodsze rodzeństwo. Wtedy widzę, że ta wiedza naprawdę zostaje z nimi na dłużej.

Projekt dał mi jednak jeszcze coś bardzo nieoczekiwanego i może mniej oczywistego. Podczas jednych z półkolonii dzieci zapytały mnie: „O czym Pani marzy?”. To proste pytanie zatrzymało mnie na dłuższą chwilę. Uświadomiłam sobie, że przez ostatnie lata skupiałam się głównie na planach i celach, a przestałam myśleć o marzeniach. Dzięki tej sytuacji spojrzałam na wiele rzeczy z innej perspektywy. Do dziś pamiętam wiele dziecięcych marzeń, które usłyszałam podczas tych warsztatów.

Ogromną wartością projektu są również relacje. Poznałam fantastyczne dziewczyny, z którymi nadal utrzymuję kontakt. To społeczność, w której można liczyć na wsparcie i wymianę doświadczeń.

Dlaczego warto zostać trenerką Klubu Cyfrowych Możliwości?

To doświadczenie, które rozwija nie tylko kompetencje technologiczne, ale również nas, uczestniczki, jako ludzi.

Na początku wiele osób obawia się pracy z dziećmi i zastanawia się, czy poradzi sobie w roli trenerki. Ja też miałam takie wątpliwości. Szybko jednak okazało się, że nie trzeba wiedzieć wszystkiego. Najważniejsze są otwartość, chęć do działania i gotowość do wspólnego odkrywania nowych rzeczy.

To projekt, który daje ogromną satysfakcję. Można zobaczyć, jak dzieci rozwijają swoje zainteresowania, nabierają pewności siebie i zaczynają wierzyć, że technologia jest również dla nich.

Jaką radę dałabyś dziewczynkom, które dopiero wybierają swoją drogę?

Nie bójcie się próbować. Nie musicie od razu wiedzieć, kim chcecie zostać w przyszłości. Warto sprawdzać różne możliwości, poznawać nowe obszary i dawać sobie przestrzeń na odkrywanie własnych zainteresowań.

Ja sama przez długi czas nie wiedziałam, że informatyka będzie moją drogą. Gdybym wtedy nie zaryzykowała, prawdopodobnie nigdy bym się o tym nie przekonała.

Dlatego moja rada jest bardzo prosta: próbujcie, sprawdzajcie i nie pozwólcie, żeby stereotypy ograniczały Wasze marzenia.

Dziękujemy za rozmowę!

 

Zobacz więcej

29.09.2026

Radia Perlman – kobieta, która stworzyła fundamenty współczesnego internetu

Korzystanie z internetu, wysyłanie wiadomości, oglądanie filmów online czy udział w lekcjach zdalnych to dla wielu z nas codzienność. Rzadko jednak zastanawiamy się nad tym, jak dane przemieszczają się pomiędzy milionami urządzeń na całym świecie. Nie jest to takie oczywiste, jak mogłoby się wydawać. Aby wszystko działało sprawnie, potrzebne są rozwiązania, które organizują ruch w sieciach komputerowych. Jedną z osób, które odegrały kluczową rolę w ich tworzeniu, jest Radia Perlman – amerykańska informatyczka i inżynierka sieci komputerowych. W ramach kolejnego odcinka z serii #KobietywICT przedstawimy Wam właśnie jej historię. Poznajcie Radię Perlman!

Czytaj więcej
28.08.2026

#JestemWzorem – rozmowa z Edytą Sową, stypendystką projektu Klub Cyfrowych Możliwości

– Wybór zawodu nie powinien zależeć od płci, ale od naszych kompetencji, zainteresowań i tego, co chcemy robić – mówi Edyta Sowa, studentka lotnictwa i kosmonautyki oraz stypendystka projektu Klub Cyfrowych Możliwości.

Czytaj więcej
31.07.2026

#JestemWzorem - rozmowa z Laurą Barłożyk, stypendystką projektu Klub Cyfrowych Możliwości

– Kiedyś kobietom mówiono, że nie powinny nosić spodni, dziś niektórzy wciąż uważają, że politechnika nie jest dla dziewczyn. To już po prostu niemodne myślenie – mówi Laura Barłożyk, stypendystka projektu Klub Cyfrowych Możliwości.

Czytaj więcej